• Nowa siedziba Instytutu

    Witamy w nowej siedzibie Instytutów Neofilologicznych Wydzialu Filologicznego Uniwersytetu Śląskiego

  • IJRiT_dyr_2013
  • IJRiT_dyr_od 2016
  • zebranie
  • slider_assososno_3
  • slider_assososno_2
  • slider_labo
  • slider_hisp_1
  • slider_assososno_4
  • slider_kultura

Nasi partnerzy

Miło nam poinformować, że w dniach 15-16 maja br. studenci III roku języków stosowanych pani Ewelina Marjańska i pan Krzysztof Kołosowski wzięli udział w Atelier Literackim z udziałem znanego francuskiego pisarza Patricka Deville’a, zorganizowanym przez Instytut Filologii Romańskiej Uniwersytetu Gdańskiego.
 
Wydarzenie zgromadziło reprezentantów wszystkich polskich kierunków romanistycznych. Podczas warsztatów z Patrickiem Devillem pani Ewelina Marjańska i pan Krzysztof Kołosowski zaprezentowali projekt związany z kulturą naszego regionu. Zachęcamy do przeczytania wywiadu z uczestnikami tegorocznych warsztatów.


1. Jak to się stało, że wzięliście Państwo udział w wydarzeniu?
Cała przygoda z Atelier Littéraire zaczęła się tak naprawdę na dwa tygodnie przed planowaną datą wydarzenia. To wtedy właśnie dostaliśmy wiadomość z dopiskiem “PILNE”, w której pokrótce opisano nam całe wydarzenie. Decyzję podjęliśmy od razu, bo propozycja wydała nam się szalenie ciekawa - w końcu nie codziennie można spotkać tak ciekawego pisarza jakim jest Patrick Deville. 

2. Jak wyglądał program całego wydarzenia?
Pierwszego dnia, tuż po przyjeździe do Gdańska, zostaliśmy zaproszeni na spotkanie z Patrickiem Devillem, na którym autor opowiadał o tym kiedy i dlaczego zaczął pisać, a także podzielił się spostrzeżeniami na temat swoich wielu podróży, które odbył wzdłuż równika oraz w Azji. Drugi dzień natomiast był o wiele bardziej intensywny. Organizatorzy, chcąc przybliżyć autorowi Polskę z perspektywy jej mieszkańców, poprosili uczestników o przygotowanie prezentacji na temat regionu, w którym żyją. Było to nie lada wyzwanie, aby pokazać wszystkie niuanse życia na Śląsku i jednocześnie nie zgubić się w gąszczu wydarzeń i postaci. Musimy również przyznać, że było to bardzo rozwijające - nie tylko dlatego, że zbieraliśmy informacje przygotowując się do prezentacji, ale również dlatego, że mogliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o innych regionach. Formy przedstawienia były różne - pojawiły się prezentacje, filmy, a nawet teledysk z piosenką, niektórzy uczestnicy naprawdę wykazali się kreatywnością. Następnie mieliśmy możliwość porozmawiania z pisarzem, podzielenia się naszymi spostrzeżeniami oraz zadania pytań, które nas nurtowały. Całość zakończyła się warsztatami tłumaczeniowymi z Janem Marią Kłoczowskim, który miał okazję (i pewnie niemałą przyjemność) tłumaczenia powieści Patricka Deville. Jednym słowem - działo się.
 
3. Jakie są Państwa wrażenia odnośnie Deville’a po spotkaniu z nim?
Jest to niezwykle sympatyczny człowiek, jak również (co w przypadku pisarza jego kalibru zaskakujące) bardzo skromny. Z dużą pokorą i szacunkiem odnosi się do poznawanych przez siebie kultur, również do polskiej, o której wypowiadał się w dość pozytywny sposób. Docenił też pracę, jaką polscy studenci włożyli w stworzenie swoich prezentacji. Przyznał, że sprowokowało go to do głębszego zainteresowania się geografią Polski, jak również było dla niego cennym materiałem przygotowawczym.
 
4. Jakie są Państwa wrażenia po całym wydarzeniu?
Bardzo się cieszymy z uczestnictwa w Atelier, bo była to okazja do poznania wielu ciekawych ludzi związanych zarówno z literaturą, jak i życiem studenckim. Wiemy, że organizacja wymagała dużego nakładu sił i zaangażowania wielu osób, więc tym bardziej doceniamy wydarzenie, bo wyszło naprawdę dobrze, zwłaszcza, że była to dopiero pierwsza edycja. Mamy nadzieję, że w przyszłości pojawi się więcej inicjatyw takich, jak ta, może nawet na naszym uniwersytecie, w których również będziemy mogli wziąć udział.
 
5. Co wyciągnęli Państwo z tego wyjazdu?
Bardzo dużo. Była to unikatowa możliwość spotkania na żywo z frankofońskim pisarzem oraz świetna okazja do poznania studentów romanistyki z innych uczelni w Polsce. To niezwykłe, móc poznać ludzi z podobnych kierunków, co nasz, z którymi mogliśmy się podzielić swoimi wrażeniami i przemyśleniami. Ponadto, konieczność operowania językiem francuskim w ciągu wyjazdu pozwoliła nam sprawdzić swoje umiejętności w praktyce, w sytuacji, gdy język nie stanowił głównego przedmiotu naszej koncentracji, a służył jako narzędzie sprawnej komunikacji. Można powiedzieć, że było to doświadczenie na wyższym poziomie, niż to, co mamy dostępne na co dzień.
 
6. Czy poleciliby Państwo udział w takich wydarzeniach innym studentom UŚ?
Zdecydowanie, tym bardziej, że studiowanie to nie tylko zaliczanie egzaminów i uczęszczanie na zajęcia dydaktyczne. Takie wydarzenia mogą dać możliwość realizowania się w obszarach naszych zainteresowań, jak również umożliwić spróbowanie czegoś nowego, wyjście poza schemat. Poza tym, każde podjęcie inicjatywy wiąże się z szeroko rozumianym rozwojem, który liczy się najbardziej.